Wymiana młodzieży to również podróżowanie i zwiedzanie. Grudniowy projekt w Maroko stworzył nam okazję wyprawy nad Atlantyk oraz przez góry Atlas na Saharę. Pierwszym naszym celem było miasto Essaouira położone nad Atlantykiem. Spacer wąskimi uliczkami, obiad w jednej z wielu restauracyjek z owocami morza i zapierające dech w piersiach widoki na ocean. Niestety pora roku nie skusiła nas do kąpieli, ale temperaturę udało nam się sprawdzić oraz wygrzać się na plaży. Pode drogą postój na zdjęcia kóz przy arganowcach. Kolejne dwa dni przeznaczyliśmy na Saharę. Przejazd busem z Marakeszu zajmuje około 8 godzin, ale przeprawa przez góry Atlas i widoki niedopisania. Nie zapomnimy również jadącej przed nami cysterny z paliwem, która na jednej z serpentyn górskich przewróciła się na bok… Moment zawahania pasażerów i kierowcy, który zdecydował się ją ominąć mimo wylewającego się z niej paliwa. Na szczęście nie doszło do wybuchu, a my mogliśmy kontynuować naszą podróż. Na Saharę dotarliśmy późnym popołudniem. O zachodzie słońca zmierzaliśmy już na wielbłądach w kierunku naszego obozowiska. Pode drogą zaskoczyła nas burza piaskowa. Wielbłądy w pewnym momencie odmówiły posłuszeństwa i zatrzymały się. O zmierzchu dotarliśmy do celu, gdzie czekała już na nas kolacja z występem artystycznym Beduinów. W nocy temperatura spadła do blisko 0 stopni, a temperatura w namiotach do około 10. Opatuleni w koce i w ubraniach dotrwaliśmy do świtu. Rano wszyscy korzystali z ciepła wschodzącego słońca. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się jeszcze na zwiedzenie Ait Ben Hadou, miasta w którym kręcono sceny do wielu słynnych filmów: Gra o tron, Gladiator,… Wkrótce kolejna wyprawa do Afryki, tym razem wizyta przygotowawcza w lutym oraz wymiana młodzieży w kwietniu w Tunezji. Ale zanim tam, to jeszcze kilka projektów w Turcji (Antalya, Trabzon i Kütahya), trzy w Atenach, w Toruniu i na Sycylii.